top of page
  • Facebook
  • Instagram
Pink Floyd - Marooned

Kreta

  • Zdjęcie autora: Bogna Elias
    Bogna Elias
  • 31 lip 2023
  • 1 minut(y) czytania

O tym, gdzie leży Kreta, i że jest największą Grecką wyspą, wie każdy choć trochę zorientowany geograficznie. I ja o tym wiedziałam. A że zawsze ciągnęło mnie na Greckie wyspy, wybór padł na łatwo dostępną Kretę. O tym, że Kreta potrafi być miejscem "poza czasem", dowiedziałam się już na miejscu. Wystarczy zboczyć z utartych szlaków, pojechać trochę dalej niż oferują nam biura podróży, próbując na własną rękę i we własnym rytmie poznać nowy dla nas kawałek świata, by nagle odkryć, że ta znana wyspa, ma do zaoferowania dużo więcej niż piękne, folderowe obrazki. Oczywiście i je odwiedziłam. Ale najważniejsze, co zostało w moim sercu i wspomnieniach, to to co pomiędzy. A pomiędzy...

Spokój małych wiosek

Na przykład w wiosce Krasi

lub w sennej Fermie na południowym wschodzie Krety

Małe rodzinne tawerny serwujące pyszne, zawsze świeże greckie potrawy i zimne domowe wino

Opuszczone wioski gdzie codzienność wdziera się między karty dalekiej historii jak w wiosce Etia we wschodniej części Krety

Kolorystyczne kontrasty - tu na plaży Ammoudi na południu Krety

Dzikość natury

Ukryte, wciąż na wpół dzikie plaże

Piaszczyste i bez tłumów jak plaża Mazida Ammos - południowy wschód Krety

Przyjemność kąpieli w ciepłych, czystych wodach morza libijskiego

Małe porty oferujące rejs po morzu lub świeżą rybę

Wszędobylskie kociaki pierwsze witające przybyszy.








Komentarze


bottom of page